Kolokwialnie

12:32

Dziś nie będę damą.
Nie będzie cukierkowo. 
Bez zbędnych wstępów chciałam powiedzieć wszystkim ,,życzliwym" aby pocałowali mnie w moją piękną, różową dupę.

Kradzione ;)

Tak. 
Dobrze przeczytaliście...
 I nie będę przepraszała za swój kolokwializm.
Ponieważ obudził się we mnie bunt na ludzką głupotę.
Jak można być takim krótkowzrocznym, aby oceniać kogoś jakim jest człowiekiem, matką, żoną przez pryzmat koloru włosów?
Nie podoba się? 
I dobrze! 
Nie musi.
MI się ma podobać. 
Mi, mojemu mężowi, synowi.
Ale przede wszystkim MI.
To ja się mam czuć w tych włosach dobrze.
I tak się czuję.
Uważacie, że nie jest mi w tym kolorze najlepiej?
Macie do tego prawo, ja uważam inaczej.
I nie, nie obchodzi mnie Wasze zdanie.
Pamiętacie mnie z czasu mojego nastoletniego buntu i dziwicie się, że zdecydowałam się na różowy kolor?
Nie jestem kozą, zmieniam zdanie.
Czy chce komuś coś udowodnić?
Nie. Niby po co?
Tak, jestem przyzwyczajona do tego, że ludzie się na mnie dziwnie gapią, co najmniej jakby wyrosło mi trzecie ucho.
I nie, nie dziwi mnie to.
Ale z własnej przyzwoitości i kultury mogliby się przynajmniej starać robić to dyskretniej.
Wydaje się Wam, że tego nie widać?
No więc Was uświadomię.
WIDAĆ.
I tak samo jak Wy śmiejecie się wówczas ze mnie, ja śmieje się z Was.
Upsss.
Wydało się.
Śmieje się z tego jak w Kościele, zamiast skupiać się na modlitwie, wszyscy się na mnie patrzycie. 
Śmieje się gdy wystajecie w oknie gdy przechodzę, obok waszego domu i nagle chowacie się za zasłonę.
Śmieje się gdy obracacie się za mną idąc, jadąc samochodem lub rowerem.
Śmieje się gdy nie macie ciekawszych tematów do rozmów niż ja.
Śmieje się gdy ktoś stwierdza, że co ze mnie za człowiek?
Śmieje się, że gdy ktoś stwierdza, że moja 15-letnia siostra, to moja córka, którą urodziłam gdy miałam 16 lat, bo przecież ja mam RÓŻOWE włosy. 
I nie, nie uważam, że moje dziecko się za mnie wstydzi.
Czy jestem tego pewna?
Tak, ponieważ ja ROZMAWIAM ze swoim dzieckiem i to na wszystkie tematy. Od tych najpoważniejszych do tych najbardziej błahych.
I chce Wam jeszcze powiedzieć, że przykro mi.
Naprawde mi przykro, że nie macie własnego życia i wolicie, żyć moim.
Ostatecznie polecam maść na ból dupy.
Pomaga.
Ja już zastosowałam.
Ale nie mogłam, sobie odmówić tego, aby to wszystko napisać.
Bo koniec końców, jest to odpowiednie miejsce.
Choć zbierałam się długo.
To tu pisze o wszystkim i dzielę się z Wami jakąś tam cząstką swojego życia.
Więc skoro piszę o tym co kocham, piszę również o tym co mi nie pasuje
.
Jednocześnie chciałam przeprosić wszystkich szczerych i kibicujących za swoją nieobecność.
Wybaczcie, ale przez ,,życzliwych" nie miałam ochoty się tu pokazywać.
Powiecie, że nie ma się czym przejmować?
Ja też tak uważam,

A na koniec, aby nie było tak pesymistycznie, dzielę się z Wami, swoim (ostatnio) ulubionym zajęciem.
I pochwalę się, że coraz lepiej mi wychodzi ;p


6 komentarze

  1. Hmmmm. A nie jest trochę tak, że wydaje Ci się, że wszyscy o Tobie mówią i zwracają uwagę chociaż w rzeczywistości tak nie jest? Może to Ty jesteś podświadomie przekonana, że różowe włosy wzbudzają takie odruchy, podczas gdy każdy ma to w głębokim poważaniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może coś w tym jest. Ale skoro zauważam to nie tylko ja, ale również osoby przebywające w moim otoczeniu, to chyba jednak coś jest na rzeczy.
      Zresztą, nie mam zamiaru się tym przejmować. Notka miała być miejscem wylania emocji i taką też funkcję spełniła.
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Widzialam Cie na zywo w Twoich różowych włosach i gapilam sie jak zahipnotyzowana, ale tylko dlatego, ze ten kolor byl taki woow!Tak intensywnego rozu jeszcze na wlosach nie widzialam. Wygladal oblednie! Az chcialam dotknac, na szczescie sie powstrzymalam :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba było dotykać :P Jakbyś wcześniej zagadała w tej sprawie, na pewno bym Cię nie pogryzła ;)

      Usuń
  3. Świetny post! Znam to uczucie kiedy wszyscy oceniają Cię po kolorze włosów. Mimo, iż mam dopiero 15 lat miałam na głowie bardzo dużo od czerwieni przez niebieski do zwykłego ombre, przy którym nawet mówiono mi, że jestem za młoda i zachowuje się jak rozpuszczone dziecko.
    Twój kolor włosów jest obłędny ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor włosów o niczym nie świadczy.

      Usuń